Superbohaterka Kasia. Jej supermoc? Tworzenie świata, w którym spełnia się jako fotograf. Zainspirujesz się?

superbohaterka kim jest

Poznaj Kasię, fotografkę i superbohaterkę naszego codziennego świata, który (jak wiemy), wcale nie zawsze jest taki SUPER.

Superbohaterka zazwyczaj kojarzy się z kobietą, która posiada nadzwyczajne umiejętności. W świecie bajek to ktoś, kto jest niezniszczalny, odważny, i na pewno budzi podziw. Ale i w świecie rzeczywistym mamy przykłady takich superbohaterek. I to wcale nie musi być ktoś, kto walczy o przyszłość naszej planety! Superbohaterka to przykład kobiety, która tworzy swój własny świat, w którym śmiało podąża za tym, co jej w duszy gra, a dzięki temu… w tym świecie może się prawdziwie spełniać i cieszyć się z bycia… po prostu sobą! A to zdecydowanie – proste nie jest. I zdecydowanie cieszę się zawsze, kiedy pojawia się wątek superbohaterów, również tych spoza bajkowego świata. Czemu mnie to tak cieszy? Bo pokazuje dzieciom nieograniczony świat możliwości, który powiększa się wraz z tym, jak one rozwijają swoje talenty!

uzdolnienia dzieci quiz

Dlatego, dziś przedstawiam Ci Kasię. To superbohaterka realnego świata, która poza granicami Polski realizuje swoją pasję – fotografię, i której pełne energii zdjęcia znajdziecie na profilu na Instagramie: @kosmanina Czytaj dalej!

superbohaterka przyklady

Kasiu, jak zaczęła się Twoja przygoda z fotografią?

Tak naprawdę gdy bardziej w to wnikam wydaje mi się że było to wcześniej niż mi się zawsze wydawało. Jestem urodzona w latach 80tych. W tych czasach każdy kto pstrykał zdjęcia aparatem sam, później wywoływał zdjęcia i w większości przypadków – w warunkach domowych. Tak właśnie robił mój tata Kazik:). Pamiętam, jak pstrykał zdjęcia by następnie zamykać się w łazienkowej ciemni i wywoływać po kilka kopii jednego zdjęcia. Wtedy powtarzał, ze robi kilka kopii by później, jak dorośniemy (szczęściarz doczekał się trzech córek), każda z nas miała swoje zdjęcie z dzieciństwa. Dzięki temu, mamy wiele zdjęć z dzieciństwa i często, będąc w Polsce, do nich powracam.

prezenty na gwiazdkę dla dzieci

A kiedy na serio zajęłaś się fotografią?

Tak na serio i fizycznie fotografowaniem zaczęłam się zajmować mając chyba 17 /18 lat, gdy dostałam na urodziny Zenita:). Traktowałam to bardziej jako zabawę, naukę, testowanie bo wiadomo to nie były czasy cyfrowe i klisza miała ograniczona liczbę klatek:). Teraz to już jest inna bajka. No i tak pstrykałam. Trochę jako szkolne prace domowe, później dokumentacje różnych wydarzeń. Czasem kończyło się tylko na wywołaniu filmu bez odbitek:).

Chyba w 2006 kupiłam sobie pierwszą lustrzankę cyfrową no i tak weszłam na trochę inny poziom. Więcej można było eksperymentować bo zdjęcia które się nie podobały po prostu można było wykasować i tyle:). Zaczęłam się troche interesowac obrobka zdjec. Nie należę jednak do osób, ktore tak wyretuszuja zdjecie ze osoba na zdjęciu nie przypomina siebie:).

A potem wyjechałaś…

W 2007r. wyjechałam do Brighton. Oczywiście to była nowa podróż życia więc aparat brałam wszędzie gdzie się dało, bo Brighton to trochę inny świat niż mój rodzinny Inowroclaw. Więc dużo sie też w tym czasie nauczyłam. Następnie wpadło jedno zlecenie, później drugie. Osoby przychodziły z polecenia i tak sie zaczęło. Początkowo chciałam sie skupić na sesjach noworodkowych ale podejmowalam sie również innych sesji. Z jednej strony dla nauki, dla pieniedzy oraz tak naprawde na znalezieniu tej tematyki ktorej chce sie trzymać. Po dziś dzień czasem biore sie za różne rzeczy, ale najbliższe mojemu sercu sa portrety dzieciece, fine art oraz tzw. makeovery. Czyli gdy przychodzi do mnie kobieta i w sumie sama nie wie jakie chce zdjęcia no ale wiadomo, ze każda kobieta chce wyglądać pięknie …wiec wtedy ja daje jakis pomysł bądź role w która ma się wcielic plus jakies gadżety i finalnie klient zawsze jest bardzo zadowolony.

superbohaterka fotografka

W Brighton jest wielu fotografow, których niestety nie przebiję (może i nawet nie chcę) jeżeli chodzi o fotografię. Ważne jest by znaleźć swój własny styl, który staje się wizytowką. U mnie ten styl jakoś sam sie wykreował i to jest fajne:). Wiadomo – gdybym chciała iść na masowy zarobek sesje ślubne to studnia bez dna, ale na tą chwilę etap na ktorym jestem jest ok.W UK, tym bardziej w naszym cudnym Brighton, niestety wszystko kosztuje… i to nie mało. Dlatego, wynajęcie pomieszczenia odpowiedniego na studio to nie lada wyzwanie. Jestem właśnie na tym etapie:).

Co ci pomaga?

Mam dwójkę cudownych dzieci , ktore urodziły sie już w UK i wraz z nimi bawimy się w mix mojej fotografii, stylizacji oraz ich poczucia humoru. Skupiam się na ich profilu @kosmanina, bo tam puszczam wodze fantazji i czasem wspolnie z dziecmi tworzymy mysle niezle zdjecia i stylówki. Dzięki temu staramy sie promować różne polskie firmy w UK. Dzięki temu nawiązalismy kilka fajnych wspołprac. Wiadomo, są lepsze czasy i gorsze. Akurat teraz nastały gorsze czasy dla fotografi, bo zdjęcia może robić każdy telefonem, jednak ja uważam że to i tak nie jest to samo. Doszła teraz pandemia, i niestety nie każdego myśla priorytetową jest teraz robienie profesjonalnych sesji.  Liczę, że szybko to przeminie i pomimo iż świat już nie będzie taki sam, wszystko wróci jakoś do normy!

superbohaterka w dzisiejszym swiecie

Jak superbohaterka jak Ty uzupełnia swoje zapasy energii?

Siłą napędowa jest dla mnie na pewno rodzina. Dzieci to niekończące sie pokłady energii, która nie wiadomo jak, ale się ciągle gdzieś podładowywuje kiedy to nam rodzicom gdzies ucieka (ha ha!). Lubimy spedzać czas wspólnie, zazwyczaj aktywnie. Jesteśmy szczęściarzami, gdyż mieszkamy bardzo blisko morza, więc dużo czasu spedzamy na plaży. Czy to lato czy zima, zawsze jest coś fajnego do odkrywania. W porach cieplejszych, wiadomo pływanie i wylegiwanie sie na plaży. Zima obserwowanie mega dużych sztormów, a pożniej przeczesywanie plaży w poszukiwaniu posztormowych skarbow:). Kochamy odpływy i jesienne zachody słońca nad morzem, to daje nam siłę i pozytywne myślenie.

Wiem też, że zdrowo się odżywiacie! Każda superbohaterka potrzebuje energii!

Tak, staramy się również  zdrowo odżywiać. Przyznam jednak szczerze, ze ogromnie brakuje nam przyblokowych polskich bazarkow z owocami i warzywami. Polskich sezonowych owocow kupowanych na targu bądź własnoręcznie zbieranych na działce. W UK takie miejsca rowniez wystepują, ale to niestety nie to samo. Bynajmniej, dla nas rodziców urodzonych i wychowanych w Polsce.

superbohater munchowa drozyna

Właśnie dzięki naszemu instagramowemu koncie poznałam luchmunch. Uważam, że dajecie dużo koloru światu, który obecnie tak bardzo go potrzebuje! Kiedy moje dzieci otrzymały lunch munchowe torby, to dosłownie oszalały. Są ich codziennym przyjacielem w szkole i nie tylko. Mi ułatwiają życie, bo zawsze miałam problem z tym, żeby dopasować do siebie pudełka na jedzenie i lunch boxy. Dzięki kolorom wiem, które pudelka są Niny, które Kosmy i poranki podczas pakowania są zawsze jakoś tak łatwiejsze.  Wielkość samej torby jak i dopasowanych do niej pudełeczek jest idealna. Drewniane sztućce plus mokre chusteczki to strzał w dziesiątkę! Po prostu zestaw idealny. Kosma zawsze z chęcią zabiera swoja torbe na zajęcia jujitsu z wszystkimi najpotrzebniejszymi przekąskami, które dadzą mu siłę i energię. Nina uwielbia wlasnoręcznie pakować w pudełeczka owoce bądź pokrojone surowe warzywa. Takie produkty naprawdę ułatwiają życie nam dorosłym, a dzieci są szczęśliwe że mają tak odjazdowe lunch torby:).

superbohaterka mama

Torba termiczna na lunch dla dzieci